Cztery medale, cztery minima na Mistrzostwa Świata

DSC_0149_resizeTo było ciężkie starcie. Dla nas to początek sezonu, a dużo osób już była w dobrej formie i osiągała wysokie wyniki. My ją na razie budujemy zgodnie z makrocyklami, dlatego też dobre wyniki będziemy osiągać w przyszłym roku. Mimo tego walczyliśmy o każdy punkt i całkiem dobrze nam to wchodziło.

Co prawda indywidualnie nie udało nikomu zdobyć żadnego medalu, ale drużynowo w sumie ustrzeliliśmy złoty medal i trzy brązowe, co dało nam 8 miejsce w klasyfikacji medalowej na 25 krajów.

Pierwszą konkurencję jaką strzelałem była P3. Mimo dużej spastyki udało mi się w części dokładnej uzyskać dobry wynik. Niestety w części szybkiej skurcz mięśni podczas oddawania strzałów spowodował, że raz strzeliłem zero, drugim razem piątkę i dwie siódemki. To sprawiło, że nie dostałem się do finału, zabrakło zaledwie 11 punktów.

Drugiego dnia już było lepiej ze spastyką, dzięki temu wynik w P5 strzeliłem lepszy niż podczas ostatnich zawodów (Puchar Polski w Bydgoszczy). To jednak nie dało mi miejsca na podium. Uzyskałem 7 miejsce. Dzięki temu, że wszyscy Polacy strzelili dobrze, drużynowo uzyskaliśmy pierwsze miejsce.

Czwartego dnia strzelałem konkurencję P1, ale to nie był mój dzień. Od rana czułem się gorzej, rozdrażniony i nie potrafiłem się skupić. Wydaje mi się, że to przez pogodę. Niektórzy potrafili sobie z tym poradzić lub też mniej zareagowali na zmianę pogody, dlatego strzelili lepiej. Ostatecznie nie udało mi się wejść do finału, ani żadnemu z Polaków. Jednak dzięki temu, że wszyscy strzelili równo, drużynowo zdobyliśmy medal brązowy.

Ostatniego dnia strzelałem konkurencję P4. Tylko w tej konkurencji podczas ostatnich zawodów w Hanowerze nie udało mi się zrobić limitu na Mistrzostwa Świata. Nie czułem się w tej konkurencji jeszcze na siłach żeby strzelić dobrze. Wiedziałem, że będę musiał się namęczyć, aby uzyskać dobry wynik. W takcie strzelania zauważyłem, że robiłem kilka błędów przez co wpadały dalekie odskoki. W kolejnych seriach starałem się je wyeliminować, ale nie zawsze się udawało, dlatego też każda kolejna seria mogła być również o parę punktów wyższa. Udało mi się jednak zrobić z zapasem limit na Mistrzostwa Świata co bardzo mnie ucieszyło. Drużynowo w tej konkurencji również zdobyliśmy już trzeci brązowy, a w sumie czwarty medal.

Na dobre wyniki indywidualne mam jeszcze czas, bo najważniejsza impreza w najbliższym czasie, na którą się przygotowuje to Mistrzostwa Świata w maju przyszłego roku. Będzie tam można zdobyć miejsce dla kraju na Paraolimpiadę w Tokio.