Mistrzostwa Polski

KwadratKońcem maja – początkiem czerwca rozegrały się Mistrzostwa Polski Osób Niepełnosprawnych w Strzelectwie Sportowym. Niestety ze względów prywatnych mogłem wziąć udział tylko w jednej konkurencji P1. Jak i w zeszłym roku walka była emocjonująca do ostatniego strzału, a wszystko nagrywała Telewizja Polska.

Zmienna pogoda: burze – słońce sprawiały, że wielu z zawodników odczuwało duży dyskomfort co przełożyło się również na osiągane wyniki. Tak było też w moim przypadku. Ciężko było mi się skupić i utrzymać równy rytm strzelania. Przez to w konkurencji nie poszło mi za dobrze i wynik 544 punkty dał mi dopiero 5 lokatę. Wiedziałem, że muszę odpocząć i skupić się przed finałem, bo przynajmniej te 4 osoby przede mną mogą strzelać równie dobrze w finale, co ja lub lepiej.

Finał zaczął się bardzo późno, bo o 19 wieczorem, tak więc po konkurencji miałem czas na regenerację i nowymi siłami ruszyłem do walki. Po dwóch seriach pięciostrzałowych znalazłem się na początku stawki. Trzecie miejsce i niewielka różnica do dwóch pierwszych miejsc zostawiały otwartą furtkę do walki z rywalami. Kilka dziesiątek strzelonych pod rząd i gorsze wyniki pozostałych zawodników sprawiły, że znalazłem się na pierwszym miejscu. Niewielkie różnice między rywalami sprawiały, że każdy strzał mógł przynieść zmianę miejsca każdego z pierwszej trójki. Dwudziesty strzał zdecydował o dalszych losach finału. Po moim dobrym strzale 9,6, kiepskim strzale Kacpra Pierzyńskiego 8,4 i bardzo dobrym strzale Szymona Sowińskiego 10,6, ja spadłem na 2 pozycję a Szymon dostał się na pierwszą. Ja i Szymon strzelaliśmy podobne strzały do ostatniego 24 strzału, przez co sytuacja nie zmieniła się. Ostatecznie Szymon zajął pierwsze, a ja drugie miejsce ze stratą jedynie 2,1 punktu.

To był udany finał. Dużo dobrych strzałów i walka do samego końca sprawiły, że emocje sięgały zenitu. Udzielały się one zarówno kibicującym, jak i zawodnikom co też sprawiało, że walka była tym bardziej interesująca.